WiadomościZe Świata

Benton Mackenzie przegrał walkę z rakiem

Share

Benton Mackenzie przegrał walkę z rakiem w Poniedziałek, odszedł w domu w otoczeniu rodziny.

Mackenzie był symbolem walki o prawo do leczenia pacjentów medyczną marihuaną. W maju 2014 roku, Benton, jego żona Loretta i ich syn Cody zostali skazani za uprawę i produkcję konopi w ich własnym domu.

Benton już wtedy wiedział że ma raka i był zarejestrowanym pacjentem medycznej marihuany w stanie Oregon. Z roślin konopi uzyskiwał stężony olej który łagodzi a nawet odwraca objawy nowotworów. Informował, że olej znacząco zmniejszał jego guzy i był jedyną opcją jego leczenia która faktycznie mu pomagała. Potrzeba kilkunastu a nawet kilkudziesięciu rośłin konopi aby uzyskać odpowiedni olej, jednak wymiar “sprawiedliwości” uznał że uprawiane przez rodzinę 71 roślin marihuany zostało by przeznaczonych do dystrybucji.

Sprawa Mackenziego trafiła do krajowych wiadomości ponieważ nie wolno mu było powiedzieć sędziemu że miał raka, ani też, że rośliny miały być wykorzystane do wytworzenia oleju który miał zwalczać duże i bolesne narośla na jego ciele. Benton i Loretta zostali skazani na 3 lata w zawieszeniu. W wyniku wszystkich problemów prawnych, Mackenzie nie był w stanie wrócić do Oregonu na leczenie aż do września 2014 roku, gdy ostatni raz czuł się na tyle dobrze że był w stanie odbyć podróż do stanu Oregon na leczenie olejem z konopi indyjskich.

Rzecznicy praw pacjenta medycznej marihuany Państwa Mackenzie wpłyneli na stan Iowa aby zatwierdzić prawo dotyczące oleju CBD ( Kannabidiol ) które jest obecnie badane, ponieważ z tego lekarstwa legalnie nie skorzystał jeszcze żaden pacjent.

Źródło:

Cannabis Culture
Previous post

Plemiona indiańskie w Kalifornii planują uprawę marihuany na wielką skalę

Next post

Co z tą marihuaną? Monar i jego specjaliści

Komentarze

  1. Damian
    15 stycznia 2015 at 12:40 — Odpowiedz

    co za skurwys*** choremu człowiekowi zabrali lekarstwo, skazali go jak kryminalistę za to że chciał się leczyć a na koniec wykazali się dobrocią i pozwolili mu umrzeć. Pięknie żyć w naszym świecie…

Leave a reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *