KulturaLegalizacja

Dlaczego w Legionowie doszło do zamieszek?

0 Shares

Zacznijmy od tego, że wielu ludzi temu wydarzeniu szybko przybiło łatkę „zlotu ćpunów” czy „chuligańskich wybryków”. Prawda jest taka, że większość ludzi tam obecnych, po prostu przyszła tam zostawić znicz i uczcić pamięć chłopaka jednocześnie wskazując, że coś z policją jest nie tak. Ludzie z reguły postrzegają narkotyki jako coś zgubnego i prowadzącego tylko do śmierci. Często ten powód sprawia, że przestają oni myśleć racjonalnie i zaczynają „bełkotać” o dzieciach i tym, że narkotyki to śmierć. Oczywiście mają rację w tym, że dzieci nie powinny zażywać narkotyków, ale to jest ich jedyny racjonalny argument.

Niestety od 2005r. obowiązuje w Polsce ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii, która zabrania posiadania nawet najmniejszych ilości wybranych substancji. Jej założeniem jest ochrona społeczeństwa przed substancjami potencjalnie zagrażającymi życiu, jest to swoista ochrona zdrowia publicznego – ale nie według nas. Sądzimy, że ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii działa zupełnie odwrotnie od zamierzonych celów. Dzisiaj w Polsce około 50% nastolatków w wieku 13-17 lat próbowało marihuany lub robi to częściej niż kilka razy w roku. Dlaczego tak jest, skoro dzięki ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii problem miał zniknąć?

Jednym z argumentów jest to, że wielu ludzi zdaje sobie sprawę z tego, że zakaz posiadania rośliny konopi jest absurdalny. Ustawa, która nakazuje karanie za posiadanie rośliny nie ma nic wspólnego z dobrem społeczeństwa. Młodzi ludzie, którzy zażywają konopie za każdym razem popełniają przestępstwo jej posiadania. To z kolei powoduje osłabienie prawa, które w oczach młodych ludzi jest niesprawiedliwe i działa na szkodę obywatela zamiast mu pomagać! Młodzi ludzie zwyczajnie przestali wierzyć Policji a prawo, które notabene ich dotyczy uważają za nic nie znaczące steki bzdur. Od ponad 10 lat prowadzimy prohibicję, która uderza głównie w użytkowników, którzy są często młodymi ludźmi szukającymi wyzwań i czegoś nowego. Ja sam pamiętam pogadanki policjantów jeszcze za czasów szkoły jakieś 8 – 10 lat temu. Nie pamiętam dokładnie o czym mówili, ale wiem, że miało to jednoznaczny przekaz – nastraszyć, żeby się bali. Gdy sam spróbowałem trawki i zauważyłem po sobie, że nie jest to śmiercionośna roślina, która zabija po pierwszym wdechu mój szacunek do prawa jak i policji również znacząco zmalał. Moim zdaniem takich ludzi jak ja są w Polsce dziesiątki jak nie setki tysięcy. Wszyscy w ten czy inny sposób stracili zaufanie do policji, a co gorsze, nawet do całej instytucji prawa! Przepisy, których nikt nie przestrzega nigdy nie będą korzystne dla wizerunku państwa jak i organów pilnujących ich egzekwowania.

Zamieszki, które powstały w Legionowie czy Sosnowcu to efekt wieloletniego zamiatania problemów pod dywan ( Problemy – narkotyki, miotła – policja, dywan – ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii…) zamiast skupić się na profilaktyce jak i rzetelnej wiedzy to egzekwowany jest program eliminacji narkomanów z życia społecznego, jednocześnie powodując, że tysiące ludzi traci szacunek do policji, prawa i naszego państwa. Ale czy tym na Wiejskiej w ogóle zależy na tym, żeby tak się nie działo? Przecież jesteśmy tylko bandą ćpunów…

Previous post

Beer Bong Challenge

Next post

Ukryte Terapie, cz. 13 - Marihuana - Jerzy Zięba

Komentarze

Leave a reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *